wtorek, 23 lipca 2013

Cena złota wykres

W ramach sztywnych kursów walut, parytet dolara do złota ustalono na poziomie 35 dolarów za uncję. W 1971 roku po uwolnieniu cen złota i dewaluacji dolara rozpoczęła się pierwsza powolna fala wzrostowa cen na żółtym kruszcu. W 1976 roku odbyła się konferencja Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Kingston na Jamajce. Ustalono na niej całkowitą demonetyzację złota, a złoto stało się zwykłym towarem jak inne surowce. Te decyzje zapoczątkowały drugą falę wzrostową i gorączkę złota w latach 1979 – 1980. W lipcu 1979 roku cena surowca kształtowała się na poziomie ok. 300 dolarów za uncję, a już w grudniu tego samego roku złoto zostało wycenione przez rynek na 500 dolarów za uncję. W 1980 roku średnia cena wyniosła 614 dolarów za uncję. W tym czasie trwał kryzys naftowy, którego skutkiem był wzrost inflacji. Wzmożony popyt na złoto został wywołany m. in. przez panikę na giełdach i sprzedaż walut przez inwestorów. Panował pogląd, że kupowanie złota jest bezpieczną inwestycją, która ustrzeże przed skutkami inflacji. Mimo to ceny złota w kolejnym roku spadły do poziomu 425 dolarów za uncję, a w późniejszych latach do 390 dolarów. W 1990 roku wojska irackie dokonały inwazji na Kuwejt, czego skutkiem było wywołanie I wojny w Zatoce Perskiej. Przed wybuchem konfliktu, powszechnie spodziewano się wzrostu cen złota, jako że żółty kruszec uznany jest za bezpieczną przystań dla kapitału. Mimo to wzrost nie nastąpił, a przyczyn można upatrywać się w dość wyjątkowej strukturze popytu na złoto, która utrudnia prognozowanie cen złota.

Trzecia fala wzrostowa została zapoczątkowana przez recesję w 2001 roku. Rynki rezygnowały z ryzykownych inwestycji w papiery wartościowe na rzecz bezpiecznej lokaty w złoto. Również niepewność na rynkach wywołał atak na World Trade Center – po zamachach do końca września 2001 roku sprzedano 50 tys. uncji złota, a średnia miesięczna z poprzednich 20 miesięcy wynosiła zaledwie 15 tys. uncji. W lutym 2003 roku w obliczu zbliżającej się II wojny w Zatoce Perskiej ceny złota urosły do 370 dolarów za uncję. W kolejnych miesiącach 2003 roku zakupy złota były napędzane przez wahania cen akcji, niepewną gospodarkę i strach przed atakami terrorystycznymi. Złoto skupywały m. in. fundusze hedgingowe[1].
Wyraźny długoterminowy trend wzrostowy zaznaczył się od ataku na wieże WTC[2]. Od II połowy 2009 roku wspomagany był przez japońską gospodarkę, która po spowolnieniu gospodarczym zgłaszała wzmożony popyt na złoto w branży motoryzacyjnej i elektronicznej. Po kryzysie finansowym zapoczątkowanym w 2007 roku i spadku wartości dolara nie tylko inwestorzy skupywali złoto, aby chronić posiadany kapitał, ale również Banki Centralne. Z końcem 2009 Międzynarodowy Fundusz Walutowy wystawił na sprzedaż 200 ton złota, które niezwłocznie odkupił Bank Centralny Indii za kwotę 7 mld dolarów[3].
Od dołka w 2000 roku do 2012 roku ceny złota wzrosły sześciokrotnie[4]. Na wzrost cen złota w tym czasie niebagatelny wpływ miał popyt w Chinach, które szybko zwiększają ilość posiadanego złota. Warto zaznaczyć, że Chiny są największym producentem złota na świecie, przez co nie są ograniczone do zakupów wyłącznie na rynkach międzynarodowych[5].
Długoterminowy trend wzrostowy został wyhamowany z początkiem 2013 roku. W 2012 roku w porównaniu do 2011 roku spadł popyt w jubilerstwie (głównie w Indiach) oraz inwestycyjny. Spadek cen wiązany jest ze spowolnieniem w Chinach i Indiach, które odpowiadają za ok. 50% światowego popytu na złoto. Przewiduje się, że wzrost PKB w tych krajach powinien przełożyć się na wzrost popytu na żółty kruszec. W 2012 roku mniejszych zakupów niż w 2011 roku dokonały również fundusze ETF i inwestorzy, m. in. George Soros. Z kolei Banki Centralne nabyły największą ilość złota od 1964 roku, mimo to ich udział w strukturze popytowej jest niewielki[6].

Wykres. Cena złota wykres w latach 1969 – 2012 (w USD za 1 uncję)
Źródło: Opracowanie własne na podstawie: World Gold Council.

W kwietnia 2013 roku w wyniku paniki na rynku złota w ciągu dwóch dni sesyjnych cena uncji spadła z 1562 dolarów do 1352 dolarów. Był to największy spadek wartości złota w ciągu dwóch dni od 30 lat. Został wywołany przez słabe dane napływające zarówno z chińskiej gospodarki jak również europejskiej i amerykańskiej. Poza tym do wybuchu paniki przyczynił się ciągły brak wysokiej inflacji, która byłaby argumentem do zakupu złota; strach, że kraje będą redukować zadłużenie wyprzedając rezerwy złota oraz obniżenie rekomendacji przez bank inwestycyjny Goldman Sachs[7].

Wykres. Cena złota wykres 01.01.2013 – 19.04.2013 (w dolarach za uncję)
Źródło: Opracowanie własne na podstawie: Stooq.pl.

Warto zaznaczyć, że cena złota (jak wszystkie towary) odzwierciedla siłę waluty[8]. Jeśli spada kurs USD/EUR, to cena złota wzrasta i odwrotnie[9]. Wg obliczeń Bloomberg Financial Markets oraz Bureau of Labor Statistics uwzględniając czynnik inflacji, cena złota powinna przekroczyć 2000 dolarów za uncję, aby pokonać realny poziom cen złota z 1980 roku[10].




[1] W. Pełka, Od złotego standardu do spekulacji, „Bank i Kredyt” 2004, nr 3, s. 56.
[2] A. Dryszel, Złoto dla zuchwałych, „Przegląd” 2010, nr 50.
[3] P. Raduła, Złoto dla zuchwałych, „Bank” 2009, nr 12, s. 14−15.
[4] K. Maciejewski, Złota blaknący blask, „Bank” 2013, nr 3, s. 10−11.
[5] T. Gruszecki, Chiny a złoto, „Gazeta Bankowa” 2012, nr 1, s. 19−23.
[6] K. Maciejewski, Złota blaknący blask, „Bank” 2013, nr 3, s. 10−11.
[7] P. Kuczyński, Panika na rynku złota, „Dom inwestycyjny Xelion” 16.04.2013, http://www.xelion.pl/analizy/komentarz-poranny/1361-panika-na-rynku-zota, 22.04.2013.
[8] World Gold Council, Statistics, https://www.gold.org/investment/statistics/gold_price_chart/, 22.04.2013
[9] W. Pełka, Od złotego standardu do spekulacji, „Bank i Kredyt” 2004, nr 3, s. 56.
[10] W. S. Kowalski, Rynek złota płynie jak ropa naftowa, „Nasz Rynek Kapitałowy” 2008, nr 2, s. 23−25.

0 komentarze:

Prześlij komentarz